Szukaj na tym blogu
niedziela, 12 lutego 2012
Psie Zabawki
Jak człowiek tak i pies musie mieć swoje zabawki po to by nie interesować się zbytecznie rzeczami nie należącymi do niego. Może się wydawać że to powiedzenie jest nad wyraz jednak po chwili zastanowienie tak właśnie w istocie jest.
W życiu zabawki spełniają funkcje psychologiczną i wychowawczą tak się dzieje również w przypadku psów. Pies powinien posiadać kilka zabawek, które oderwą go od robienie czegoś co jest mu zabronione.
Czy was pies gryzie dywany??? Na pewno kiedyś tego próbował… Sprawdzonym sposobem na tego typu zachowania jest gruby sznur o długości około 15cm z dwoma supłami na końcach oraz postrzępionymi końcówkami. Wystarczy, że będziemy się bawić z psem właśnie taka zabawką a na pewno oderwie się od gryzienia dywanów gdyż dla psa sznur jest prawdę powiedziawszy podobny w odczuci.
Czy was pies gryzie maskotki??? Jeśli tak to dajcie mu jedną taką która jest już najbardziej zniszczona ale niech będzie ona mała. Małą maskotkę trudniej rozerwać i po jakimś czasie gdy pies zrozumie, że jednak jest bezsilny zacznie się nią bawić i chętniej będzie chciał po nią biegać (aportować).
Najlepiej aby pies posiadał 4 zabawki. Dwie z nich tj. maskotkę i sznur zostawiamy w mieszkaniu a dwie kolejne zabieramy gdy wychodzimy na zewnątrz. Zabawkami „w teren” mogą być przedmioty takie jak talerz frisbee czy patyk. Po kilku wyjściach na spacer z tymi zabawkami pies zapamięta je i będą się ona kojarzyły z czymś przyjemnym dlatego nie będzie ich ruszał póki właściciel ich nie zabierze na zewnątrz. Jest to dobry sposób na oszczędzenie pupilowi aportowanie z brudnym patykiem co w przypadku małych piesków spotyka się z niechęcią do tego typu zabawy.
Legowisko dla psa
Artykuł zawiera informacje na temat położenia legowiska dla psa w domu. Radzi jaki rodzaj legowiska wybrać i co robić gdy np. mieszkamy w domu piętrowym a pies w nocy chce być blisko domowników. Przestrzega jak dbać o czystość miejsca dla naszego pupila.
Legowisko to ważne dla naszego pupila miejsce a to dlatego że nie często spędza tam dużo czasu. Psy to bardzo towarzyskie zwierzęta więc legowisko powinno znajdować się w miejscu gdzie najczęściej przebywają domownicy. Jeśli ktoś z domowników przebywa w domu „cały czas” to najlepszym miejscem lokalizacji będzie kuchnia. Ułatwia to wiele rzeczy co do posiłków. Salon jest miejscem gdzie raczej psy są w bezpośrednim kontakcie z właścicielem więc odradzał bym z uwagi na to że legowisko nie będzie spełniać swojej funkcji .
Czy przenosimy legowisko? Wszystko zależy od sytuacji… Jeśli mieszkamy w domu z sypialniami na piętrze a legowisko znajduje się na parterze to rzeczą jasną jest to że pies powędruje za nami do sypialni. Przenosząc legowisko zapobiegniemy tego by wskakiwał do łóżka. Należy pamiętać aby legowisko przeniesione wieczorem powracało rano na miejsce. Natomiast jeżeli mieszkamy w mieszkaniu bądź domu parterowym przenoszenie legowiska jest raczej nie potrzebne chyba że chcemy mieć psa we własnym pokoju .
Czystość legowiska to priorytetowa sprawa dla właściciele zwłaszcza ze względu na estetykę. Podczas zakupu legowiska warto przemyśleć czy ma to być wiklinowy koszyk z matą czy miękka wielofunkcyjna budka z kocykiem. Osobiście polecam to drugie, pies nie będzie gryzł materiału miękkiego w przeciwieństwie do drewna. Budkę gdy się wybrudzi wystarczy po prostu wyprać w zwykłym proszku. Nie używać chemicznych odświeżaczy z reguły pies jako że ma wyczulony węch nie będzie chciał spać w tym legowisku.
sobota, 11 lutego 2012
Z budową na ty, trudne początki
Jeżeli podjąłeś decyzję o tym, aby wybudować swój wymarzony domek, to jesteś na początku trudnej drogi. Na wstępie musisz wiedzieć, że kwestie z budową i utrzymaniem m.in. domu reguluje kilka ustaw i rozporządzeń.
Pierwsza w kolejce jest ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, później ustawa prawo budowlane, rozporządzenie w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie i normy nim przywołane (wymienione na końcu). Należy też zdawać sobie sprawę, że działalność związana z budownictwem podlega także pod kodeks karny i Inwestor także, w swojej części, ponosi odpowiedzialność karną. Jest też rozporządzenie w sprawie użytkowania lokali mieszkalnych, ale to już jest potrzebne przy użytkowaniu.
Tak więc przed wyborem działki należałoby się udać do odpowiedniego urzędu gminy, miasta czy też dzielnicy (bardzo duże miasta), aby dowiedzieć się pod jakiego rodzaju zabudowę jest przeznaczony teren na którym zamierzamy się budować. Kwestia istotna, bo może się okazać, iż nasza wymarzona działka przeznaczona jest pod np. przemysł i domu nie wybudujemy.
Ważna jest też odległość od obiektów uciążliwych, żebyś później, drogi czytelniku, nie narzekał, że jakiś zakład Ci przeszkadza. No i jeszcze kwestia rzeki, która może wylać, a jak wybudujesz się blisko rzeki, to jest kuszenie losu. Co do zasady, każdy ma prawo zabudowy swojej działki. W dobrym położeniu są właściciele (przyszli też) na terenach posiadających aktualne Miejscowe Plany Zagospodarowania Przestrzennego, ponieważ od razu wiadomo co można tam postawić. Gorzej jest gdy trzeba się starać o decyzję o warunkach zabudowy, bo po pierwsze procedura jest czasochłonna, a po drugie można dostać decyzję pozytywną, na teren, na którym raczej nie powinno się sytuować danego rodzaju zabudowy. Niestety tu urząd ma ograniczone możliwości sprzeciwu przez wymienioną zasadę o prawie zabudowy. Dlatego też wystarczy małe podtopienie, a mnóstwo domów „pływa”, a później ludzie mówią, kto dał im pozwolenie. No właśnie, ale kto się starał o wybudowanie w tym miejscu, tego już nikt nie docieka.
Więc po pierwsze WYBÓR DZIAŁKI. Sprawdzamy MPZP, a jak go nie ma to składamy wniosek o wydanie decyzji o warunkach zabudowy. I nie musimy być właścicielem działki, ponieważ ta decyzja nie rodzi skutków prawnych. No i oczywiście zdrowy rozsądek. Ważne też są wielkość i kształt działki oraz sieci uzbrojenia, żeby nie okazało się, że musimy prowadzić kilkaset metrów sieci. Osobiście uważam, iż najlepszy wyborem są działki, które są tak usytuowane, że droga jest jak najbardziej od północy. Wynika to z tego, że ewentualny taras od strony południowej znajduje się w części „ogrodowej”, a nie frontowej naszej działki, chociaż zawsze można zrobić pełne ogrodzenie plus wysoka zieleń.
Teraz projekt. Najczęściej jest to „typówka”, więc tu wybór jest przeogromny i trzeba go dobrać do własnych upodobań, działki i zasobności portfela (koszt budowy i utrzymania, a nie cena projektu). Koszt adaptacji to wydatek rzędu 1500 zł, ale może być różny w zależności od regionu. Jeżeli do tego dojdą przyłącza to może być to już 2500 do 3000 zł. Gdy dochodzą przydomowe oczyszczalnie, instalacje gazu płynnego i przeróbki projektu to już jest wycena indywidualna. Gdy projekt chcemy znacząco przerobić, to należałoby poszukać innego projektu, lub zlecić wykonanie projektu indywidualnego.
Obowiązkowo powinna być wykonana geologia, czego się praktycznie nie robi, ale czy koszt około 500 czy 700 zł, to aż taki spory wydatek przy kosztach budowy sięgających kilkuset tysięcy zł? A może nam to zaoszczędzić dużo więcej pieniędzy w przypadku wysokiego poziomu wód gruntowych, czy też słabych gruntów. Gdy mamy już zaadaptowany projekt to teraz trzeba uzyskać pozwolenie na budowę, ale o tym w kolejnym artykule.
Maxwell & Williams – piękna porcelana stołowa
Firma Maxwell & Williams jest znaną i cenioną na całym świecie, australijską marką zajmującą się projektowaniem i wyrobem porcelany stołowej. Firma ta posiada własny sztab designerów, którzy tworzą czerpiąc inspirację z kultur wielu krajów.
Przede wszystkim jednak jest to głównie stylistyka europejska z nawiązaniami do charakterystycznych elementów kultury dalekiego wschodu.
Produkty marki Maxwell & Williams to nie tylko niepowtarzalny design, ale także doskonała jakość. Naczynia wykonywane są z najlepszych materiałów, najnowocześniejszymi technikami.
Marka do tej pory wypuściła na rynek sześć kolekcji porcelany. Każda z nich ma swoją własną nazwę i charakterystyczny styl, który łączy wszystkie jej elementy.
Pierwsza z nich to East meets West. Sama nazwa już sugeruje nam, iż będzie to połączenie dwóch stylów. Nie inaczej, projektanci stworzyli zestaw porcelany o organicznych kształtach, który wyróżnia się zarówno tradycyjnością (wchód), jak i nowoczesnością (zachód). Wszystkie elementy kolekcji, a są to cukierniczka, duże półmiski, dzbanek do kawy, rożnego rodzaju filiżanki, miski, talerze, talerze z kloszem, zestawy do kawy i herbaty i całe serwisy obiadowe, wykonane są z nieskazitelnie białej, najlepszej porcelany.
Kolekcja Cashmere Round to ekskluzywne połączenie prostoty i klasyki. Wszystkie jej elementy to najwyższej jakości naczynia, wyprodukowane z porcelany kostnej, która posiada delikatną estetykę, a zarazem jest bardzo wytrzymała. Nie ma najmniejszych przeciwwskazań do tego, aby talerzyki, dzbanki, filiżanki czy miski, myć w zmywarce, wkładać do zamrażalki, lodówki czy piekarnika.
Cashmere Square to bardziej nowoczesny design, ale niejako kontynuacja poprzedniej kolekcji.
Zdecydowane zmiany w stylu widać w kolekcji porcelany Maxwell & Williams Motion. Projektanci zdecydowali się na wyraźne przełamanie tradycyjnej białej porcelany kwadratowymi i falistymi kształtami. Jeżeli ktoś lubi niebanalne, nowoczesne aranżacje stołu ta kolekcja z pewnością go zachwyci. Możemy zakupić jeden z elementów albo skompletować własny zestaw obiadowy lub serwis do kawy Maxwell & Williams Motion.
Kolekcja Dusk to pierwsza z omawianych, której śnieżnobiała biel porcelany wzbogacona została pięknym wzornictwem. Oliwkowe i fioletowe liście idealnie komponują się z samym kształtem naczyń (każde z nich posiada inne ułożenie wzoru). Słowa, które najlepiej określają tę kolekcję to świeżość, subtelność, delikatność.
Bardziej elegancką wersją porcelany z wzorem jest kolekcja Moon Shadow. Kompozycję tworzą tu delikatne czarno-srebrne zdobienia w kształcie kwiatów.
Kolekcje firmy Maxwell & Williams cieszą się dużą popularnością z trzech podstawowych powodów. Po pierwsze – jakość, po drugie – niebanalny design, po trzecie – przystępna cena.
Modernizacja kotłowni - palnik na pellet.
Producenci systemów grzewczych wprowadzają coraz więcej rozwiązań, których celem jest modernizowanie i proekologiczna zmiana samego ogrzewania. Rozwiązania te, choć nie tanie, bywają bardzo innowacyjne.
Przykładem takiego rozwiązania jest palnik na pellet czyli przystawka do kotła pozwalająca na spalanie pozostałości takich jak granulaty drewna. Producenci zapewniają, iż w takich przystawkach spalać można nie tylko granulaty wysokiej jakości ale również te w których jest wyższy stopień zanieczyszczenia popiołem.
Wspomniane palniki nie tylko pozwalają na spalanie samego granulatu ale również innych paliw stałych i mieszanek. Dlatego u dystrybutorów spotyka się też termin palnik na owies, który odnosi się do podobnych rozwiązań. Jak specjalne przystawki do pieca. Producenci którzy oferują takie rozwiązania zapewniają o ich kompatybilności z piecami, wszystkimi z zakresem mocy od 10 do 30 kW, dzięki czemu mają one uniwersalne zastosowanie. Takie przystawki jak palnik na pellet instalowane są przy kotłach w gospodarstwach domowych. Prosta konstrukcja oraz gwarancja montażu przez fachowców zapewniają bezpieczeństwo oraz wygodę eksploatacji.
Standardowo w systemach poza samym zasobnikiem na granulat i inne mieszanki, znajdują się podajnik, panel sterowania oraz wyście na zewnętrzny termostat. Także zestaw zawierający palnik na owies, jest natychmiastowo gotowy do szybkiego montażu. Korzyścią związaną z zastosowaniem takiej modernizacji systemu grzewczego jest możliwość efektywnego spalania odpadów i resztek, które nie posiadałyby innego zastosowania. Co ważniejsze ich utylizacja była by kosztowna. Natomiast palnik na pellet pozwala takie odpady zamienić na energię cieplną. Co stanowi sporą oszczędność i dobrą alternatywę ogrzewania. Dystrybutorzy dostawek do kotłów, oferują je zarówno w opcjach pełnych zestawów, jak również też jako pojedyncze elementy. Wszyscy dystrybutorzy oraz producenci dają pełną gwarancję na to że znajdujące się w ofercie rozwiązania, jak palnik na owies to rozwiązania wykonane z najwyższej jakości materiałów i z wielką precyzją.
Kotłownia do kotła na paliwa stałe
Kocioł centralnego ogrzewania może być zainstalowany w piwnicy lub na poziomie ogrzewanych pomieszczeń, najkorzystniej gdy usytuowanie kotłowni jest centralne w ogrzewanym budynku. W kotłowni wymagana jest posadzka z materiałów niepalnych w całym pomieszczeniu.
Jednak gdy nie można tego wymogu spełnić możliwy jest montaż kotła w pomieszczeniu z palną posadzką, pod warunkiem obicia posadzki wokół miejsca montażu blachą stalową o grubości 0,7 mm, tak aby blacha wystawała z każdej strony co najmniej 0,5 m poza krawędzie kotła. Jednakże posadzka pod kotłem nie może być wykonana z materiałów łatwopalnych musi być wykonana z materiałów nie palnych.
Jest również wskazane aby w posadzce był zamontowany wpust podłogowy podłączony do kanalizacji. Gdy nie można zamontować kratki z odpływem należy wybudować studzienkę pod posadzką i zamontować pompkę do wypompowywania wody z studzienki. Nie jest dobrym rozwiązaniem studzienka chłonna, gdyż wsiąkająca woda czyni destrukcję w podłożu pod fundamentem.
Skład paliwa może znajdować się w kotłowni lub w oddzielnym pomieszczeniu w pobliżu kotłowni tak aby był łatwy transport paliwa do kotła. Paliwo w kotłowni powinno być oddzielone przegrodą, najlepiej aby to był murek, także może być składowane w pojemnikach lub workach jak jest często stosowane podczas transportu. Skład opału powinien być tak duży, by pozwolił na zgromadzenie paliwa na cały sezon grzewczy. Wówczas mamy zapewniony suchy opał i nie będzie strat podczas samosuszenia w kotle. Jedna tona węgla to około 1m3.
Wysokość pomieszczenia kotłowni i składu opału, taka żeby można było wykonać wszystkie prace obsługowe i konserwacyjne oraz może być równa wysokości pomieszczeń na kondygnacji, na której zamontowano kocioł.
W kotłowni powinno być zainstalowane sztuczne oświetlenie, dobrze jest gdy może być również oświetlenie naturalne. Popiół może być odkładany do metalowych pojemników, które trzeba często a najlepiej codziennie opróżniać.
Podłączenie instalacji wodociągowej do napełniania CO nie może być bezpośrednie, powinien być zawór odcinający z zaworem zwrotnym. Właściwym zestawem przyłączeniowym jest zawór odcinający + zawór antyskażeniowy. Dawniejsze zalecenia zabraniały podłączania rurą musiało to być połączenie rozłączalne na wąż.
Wokół kotła i do wszystkich urządzeń powinno być swobodne dojście pozwalające na czyszczenie i konserwację urządzeń. Najmniejsza odległość od przodu kotła do przegrody to długość kotła + 0,5m, pozwala na swobodne czyszczenie paleniska. Gdy w układzie grzewczym zainstalowano pompę cyrkulacyjna, nawiew przez wentylator, sterowniki, zawory trój drogowe tam również należy umożliwić dojście w celu obsługi i konserwacji.
Kanał dymowy według przepisów winien mieć przekrój 20x20cm, w sztuce budowania z cegły to wychodzi 14x27cm, a wysokość komina musi zapewnić uzyskanie ciągu kominowego wymaganego przez producenta Waszego kotła. Technologie budowy kominów dymowych poszły dalej, są proponowane kominy o przekroju kołowym o średnicy 16cm lub 20cm. Do tego komplet kształtek i izolacji razem z zaprawami.
Bardzo ważne, aby w kotle dobrze paliło się, do kotłowni trzeba doprowadzić kanał nawiewny o przekroju nie mniejszym niż 10x20cm, bezpośrednio z zewnątrz budynku bez żadnych zastawek czy żaluzji. Jest to warunek dobrej i bezpiecznej eksploatacji kotła.
Oprócz tego kotłownia musi mieć wybudowany oddzielny kanał wywiewny z materiałów niepalnych i umieszczony obok komina tak by ciepło kanału dymowego powodowało rozgrzanie się kanału wywiewnego i wówczas jest tam dobry ciąg. Przekrój tego kanału nie może być mniejszy niż 14x14 cm, wlot musi być umieszczony pod sufitem kotłowni, a wylot ponad dachem budynku. Na kanale wentylacyjnym także nie wolno montować urządzeń umożliwiających zamykanie.
Zabrania się również w pomieszczeniach kotłowni, instalowania wyciągowej wentylacji mechanicznej.
Wszystko co wyżej opisane dotyczy małych kotłowni do 25kW najczęściej w domkach jednorodzinnych lub innych małych obiektach.
Zaczynamy budowę.
No, załóżmy, że ostateczne pozwolenie na budowę mamy już w ręce. Wydaje się nam, iż przeszliśmy przez trudną drogę urzędową i teraz to już „hulaj dusza piekła nie ma”. Nic bardziej mylnego, bo musimy zdawać sobie sprawę z istnienia prawa budowlanego jeszcze bardziej niż przedtem.
Wynika to z tego, że inwestor jest, zgodnie z art. 17 prawa budowlanego, uczestnikiem procesu budowlanego i ma z tego tytułu określone prawa i obowiązki. Art. 18. mówi:
1. Do obowiązków inwestora należy zorganizowanie procesu budowy, z uwzględnieniem zawartych w przepisach zasad bezpieczeństwa i ochrony zdrowia, a w szczególności zapewnienie:
1) opracowania projektu budowlanego i, stosownie do potrzeb, innych projektów, (to już mamy)
2) objęcia kierownictwa budowy przez kierownika budowy,
3) opracowania planu bezpieczeństwa i ochrony zdrowia,
4) wykonania i odbioru robót budowlanych,
5) w przypadkach uzasadnionych wysokim stopniem skomplikowania robót budowlanych
lub warunkami gruntowymi, nadzoru nad wykonywaniem robót budowlanych
- przez osoby o odpowiednich kwalifikacjach zawodowych.
2. Inwestor może ustanowić inspektora nadzoru inwestorskiego na budowie.
3. Inwestor może zobowiązać projektanta do sprawowania nadzoru autorskiego.
Plan BIOZ w zasadzie opracowuje kierownik budowy, którego sobie bierzemy, aby nadzorował naszą budowę. Często jest tak, że taki kierownik nie widuje za często naszej budowy, a my robimy tam co chcemy. Na takich budowach roboty prowadzi się tzw. systemem gospodarczym, a kierownika traktuje się jak piąte koło u wozu, a później dziwimy się, że kierownik nie chce czegoś podpisać. I tu należy uważać, ponieważ gdy budowa jest prowadzona niezgodnie z projektem, to kierownik powinien wstrzymać budowę i zobowiązać Inwestora do zaprzestania takiej działalności. Zdarza się nawet, że może zrezygnować, zawiadamiając nadzór budowlany, a wtedy kłopoty murowane.
Istotne odstępstwa są wymienione w art. 36a PB i ich wykonanie jest możliwe tylko po uzyskaniu decyzji o zmianie pozwolenia na budowę. Gdy tego nie zrobimy to jest już samowola budowlana podlegająca pod art. 50, 50a, 51 PB. Kłopoty z oddaniem do użytku, nadzór budowlany, ewentualne wstrzymanie budowy nie mówiąc o kosztach. Właśnie dlatego wybór projektu jest kluczowy, żeby później nie trzeba było zlecać całkiem nowego projektu, już indywidualnego jako zamienny. No i jeszcze podlegamy karze grzywny. Jeżeli na dodatek tego, zmiany mogą powodować zagrożenie bezpieczeństwa ludzi lub mienia bądź środowiska, to już podlegamy grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Tak więc prowadźmy budowę z godnie z projektem, aby uniknąć kłopotów, bo minęły już te czasy, iż kierownik podpisał każdą głupotę, a i wniosków do prokuratury z nadzorów budowlanych o ukaranie inwestora jest coraz więcej. I nie chcę tu nikogo straszyć, ale takie są konsekwencje naszej nonszalancji budowlanej, tak samo jak wiemy, że jazda „po pijaku” jest karalna, musimy być świadomi co nas może spotkać. O rozpoczęciu budowy zawiadamiamy nadzór budowlany co najmniej na 7 dni przed jej rozpoczęciem – art. 41 pkt 4 PB.
Do zawiadomienia dołączamy oświadczenie kierownika budowy stwierdzające sporządzenie planu bezpieczeństwa i ochrony zdrowia oraz przyjęcie obowiązku kierowania budową
(robotami budowlanymi), a także aktualne zaświadczenie o przynależności do odpowiedniej izby samorządu zawodowego (izba inżynierów budownictwa lub architektów) oraz informację BIOZ. Zdarza się, że w nadzorze żądają ostatecznego pozwolenia, ale tu może powstać spór. Według mnie nie ma do tego podstaw, bo jeżeli budowę można rozpocząć z dniem ostateczności pozwolenia, to aby być w zgodzie z prawem, zgłoszenia musimy dokonać 7 dni wcześniej, czyli w czasie gdy pozwolenie jeszcze ostateczne nie jest, więc jest to tylko wymysł urzędników. Pytanie tylko czy walczyć z wiatrakami? Jeszcze wspomnę czego nie zmieniać, aby nie podpaść kierownikowi i nadzorowi. Po pierwsze projekt zagospodarowania terenu, traktowany po macoszemu, a jest istotny. Wszelkie nawożenie ziemi, podnoszenie terenu, jest istotne, a do tego może powodować zmianę stosunków wodnych wg prawa wodnego, czyli zalewanie wodami opadowymi działek sąsiednich. Sąsiada zaleje nie tylko woda i nadzór mamy już na budowie. Zmiana kubatury, powierzchni zabudowy, wysokości, długości, szerokości i liczby kondygnacji, a także zmiany zamierzonego sposobu użytkowania obiektu budowlanego lub jego części oraz nieprzestrzeganie ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego lub decyzji
o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. Więc np. wykonanie poddasza mieszkalnego gdy w projekcie go nie było, nawet jeżeli nie musimy podnieść dachu jest już istotne.
No i musimy wiedzieć kiedy faktycznie następuje rozpoczęcie budowy. Zgodnie z art. 41. PB, rozpoczęcie budowy następuje z chwilą podjęcia prac przygotowawczych na terenie budowy.
2. Pracami przygotowawczymi są:
1) wytyczenie geodezyjne obiektów w terenie;
2) wykonanie niwelacji terenu;
3) zagospodarowanie terenu budowy wraz z budową tymczasowych obiektów;
4) wykonanie przyłączy do sieci infrastruktury technicznej na potrzeby budowy.
Osobiście uważam, że samo przywiezienie pustaków, co często ma miejsce, nie może być traktowane jako rozpoczęcie budowy i tak też jest traktowane przez nadzór, ale roboty ziemne mogą być już uznane jako samowola. Więc pośpiech nie jest wskazany, bo generuje dodatkowe koszty i ogólnie cały proces się wydłuża. „Spiesz się powoli”.
Subskrybuj:
Posty (Atom)